bardzo dawno... powiedziałabym wręcz dawno, dawno, dawno itd.
Ale jestem :D Nie wiem na jak długo, może do samego ślubu i dłużej, a może nie. Ten blog ma przede wszystkim być czymś dla mnie. W czym mogę się realizować. :D
Wracając do tematu ślubu, zostało mniej niż rok - ślub zaplanowany na drugi weekend września. Kiedy to minęło??? Nie mam pojęcia. Ale z całą pewnością musimy trzymać się planu i skrupulatnie załatwiać kolejne rzeczy bo się zwyczajnie nie wyrobimy.
Co mamy załatwione:
- sala (podpisana umowa i wpłacona zaliczka)
- zespół (podpisana umowa i wpłacona zaliczka)
- fotograf (podpisana umowa i wpłacona zaliczka)
- kamerzysta (podpisana umowa i wpłacona zaliczka)
- rezerwacja terminu w kościele
- SUKNIA ŚLUBNA :D :D
- buty
- welon (będzie pożyczony od kuzynki narzeczonego)
- termin u makijażystki
- wstępnie fryzjerka
- obecnie jestem na etapie zbierania darów jesieni (liście, kasztany, szyszki) aby móc zrobić z nich dekoracje (na początku września mało np. kasztanów poza tym będą inne rzeczy na głowie.
- zakup wódki,
- zakup kolczyków (w ramach prezentu gwiazdkowego)
- ustalenie czy zamawiamy zaproszenia, czy robimy sami (całe, częściowo).