czwartek, 11 grudnia 2014

Ustalamy datę ślubu

Tak, więc zaręczyn/oświadczyn się doczekałam. Jestem bardzo szczęśliwa. Pomimo mojego przekonania, że będę wiedziała (domyślała się) kiedy to nastąpi, byłam kompletnie zaskoczona. Pomysł mojego narzeczonego (jak to ładnie brzmi) był bombowy. Oświadczył mi się w Mikołajki - 6 grudnia, w stroju św. Mikołaja. Pierścionek dostałam wymarzony z rubinem :D :D :D
No tak zaręczyny zaręczynami, ale co dalej? Można nie ustalać daty i odkładać ślub w czasie, nie każdy chce od razu wychodzić za mąż czy żenić się. Ludzie latami są narzeczeństwem i dobrze im z tym. Jednak większość w dość niedługim czasie po zaręczynach zaczyna planować ślub. Planowanie należy rozpocząć od ustalenia daty i od rezerwacji sali. Datę wyznaczamy na 2 lat do 1 roku przed. Oczywiście można i 2 miesiące przed, ale to wszystko zależy od formy śluby, gdzie ma on się odbyć, czy ma być wesele czy może obiad po ślubie. Jeśli marzy nam się sala na którą jest duży popyt w dodatku w letnim miesiącu to trzeba ją rezerwować 2-1,5 roku wcześniej. Największą popularnością cieszą się miesiące czerwiec i sierpień. Troszkę mniejszą lipiec i wrzesień, dalej jest maj, wrzesień, następnie kwiecień i grudzień, najmniej popularne są: listopad, styczeń, luty, marzec. Ciekawostką jest, że sierpień i lipiec to najbardziej deszczowe miesiące, no ale też chyba najcieplejsze.Jesienią jest dobre światło do zdjęć - latem zbyt ostre (tak twierdzą fotografowie z którymi rozmawiałam :) ). Latem też może być duży upał lub goście mogą być na urlopie, za to wiosną i jesienią może być zimno.

Wybierając datę ślubu trzeba po pierwsze zastanowić się w jakim czasie uda nam się uzbierać pieniądze na ślub i wesele. Trzeba zorientować się w cenach (tak mniej więcej) i rozpisać kosztorys. Gdy mamy już jakieś oszczędności lub gdy pomagają nam rodzice na pewno można wyznaczyć dużo wcześniej datę (a ile będą wolne terminy). Jeśli planujemy wesele na większą ilość osób do tego poprawiny, a sala nie jest taka tania lub chcemy dużo atrakcji na pewno będziemy musieli poczekać dłużej. 
Jeśli już założymy sobie, że np. w ciągu najbliższego półtora roku uda nam się zebrać całą kwotę, trzeba zastanowić się jaka pora roku byłaby na nas najbardziej odpowiednia. Czy marzy nam się ślub zimą np. w Boże Narodzenie, czy latem w promieniach słońca. Tak jak pisałam wyżej dobrze mieć na uwadze miesiąc jaki wybieramy bo zależnie od miesiąca są różne ceny. Wybierając ostatni weekend kwietnia zamiast pierwszy weekend maja często możemy zaoszczędzić. 
Wybierając miesiąc należy mieć też na uwadze dodatki, dekoracje i kwiaty jakie są wówczas dostępne. Niedługo zrobię osobny wpis o tym jakie kwiaty w jakim miesiącu są najbardziej dostępne i najtańsze oraz jakie dekoracje można zrobić na ślub o danej porze roku.
Garstka informacji dla osób przesądnych:
  • należy wybrać miesiąc z literką "r" w nazwie;
  • za wyjątkowo sprzyjający szczęściu uznawany jest okres Bożego Narodzenia, Wielkanocy oraz karnawału;
  • nie powinno się brać ślubu 1 kwietnia w Prima Aprilis oraz w listopadzie i maju, choć co do maja znalazłam też informację, że jako miesiąc Matki Bożej gwarantuje jej opiekę;
  • ślub zawarty w piątek wróży cierpienie;
  • osoby które przestrzegają zasad kościoła katolickiego nie powinny brać ślubu w Adwent, Wielki Post i piątek.
     

    Mi się marzy ślub jesienią i jesienne dodatki. Piękne jesienne kolory, kasztany, jabłka, spadające liście to są moje klimaty. Przepiękne są plenery ślubne jesienią.


    Brak komentarzy:

    Prześlij komentarz